Dlaczego warto robić podsumowania oraz moje podsumowanie roku 2017

Szybko, szybko.. już połowa stycznia, a ja dopiero piszę podsumowanie 2017 roku. No i nie zdążyłem jeszcze zaplanować 2018. Przy takim tempie dopiero w marcu będę wiedział co powinienem robić w lutym. No nic, wszystko po kolei zacznijmy od podsumowania.

Chciałbym zacząć od tego po co w ogóle takie podsumowanie robię i czemu ważne jest żebyś Ty też je zrobił.

Dlaczego warto robić podsumowania?

Na początku muszę Ci się do czegoś przyznać. To moje pierwsze podsumowanie z prawdziwego zdarzenia. Rok temu hasłowo wypisałem sobie kilka istotnych wydarzeń, ale nie zrobiłem z tym nic więcej. Duży wpływ na to miał fakt, że zwyczajnie nie pamiętałem co dokładnie działo się w 2016. Pamięć bywa zawodna, trzeba było temu zaradzić.

W 2017 roku od 1 stycznia do 31 grudnia spisywałem przebieg każdego dnia, a istotne wydarzenia zaznaczałem dodatkowo innym kolorem. Mój dziennik trzymałem w Excelu (oddzielny arkusz na każdy miesiąc), a o wpisach codziennie przypominał mi Wunderlist. Dzięki temu, gdy przyszedł czas podsumowań  łatwo było wrócić do wydarzeń minionego roku.

Wracając do meritum. Co mi dało podsumowanie roku? Po pierwsze poczucie zamknięcia kolejnego etapu mojego życia. Koniec roku zbiega się jednocześnie z moimi urodzinami, więc zamykam dwa ważne okresy za jednym zamachem. Dzięki temu nowy rok mogę zacząć ze świeżą głową, pełną nowych pomysłów.

Drugą ważną rzeczą jest zdanie sobie sprawy ile rzeczy wydarzyło się w minionym roku, jak dużo udało się zrealizować i ile miłych momentów za nami.

Kiedy usiadłem do podsumowania i na szybko chciałem sobie przypomnieć jakieś wydarzenia warte odnotowania to miałem wrażenie, że w sumie to nie wydarzyło się praktycznie nic. Dopiero kiedy rozpocząłem wypisywanie wszystko zaczęło do mnie wracać, a lista osiągnięć bardzo szybko się powiększyła.

Warto wspomnieć, że nie koniecznie trzeba wypisywać wszystko za jednym zamachem. Na początku wypiszmy kilka rzeczy, które wpadną nam do głowy, a potem sukcesywnie uzupełniajmy listę, gdy będziemy sobie przypominać kolejne wydarzenia. Doceniając w ten sposób swój całoroczny wysiłek dostaje prawdziwego motywacyjnego kopa, czuję się spełniony i szczęśliwy. Warto spróbować?

Jeżeli robiłeś plany i wyznaczałeś cele na miniony rok takie posumowanie jest też świetną okazją, by zweryfikować jak Ci poszło. Co się udało, a co nie? Co planowałeś i nie wyszło, a co wyszło choć nie było w ogóle planowane?

Nie miałeś konkretnych planów na 2017? Nic nie szkodzi. Zastanów się co poszło Ci dobrze, a co źle. Dlaczego tak się stało? Co warto kontynuować w 2018, a co trzeba zakończyć? Jakie miejsca odwiedziłeś? Czy poznałeś interesujących ludzi? Co dało Ci najwięcej radości, a co sprawiło, że byłeś smutny? Czy rozpocząłeś jakiś nowy projekt albo jakiś skończyłeś? Jakie książki przeczytałeś? Jakie filmy obejrzałeś? Czy nauczyłeś się czegoś nowego?

Jeżeli odpowiesz sobie na te pytania to nagle okaże się, że poprzedni rok był niesamowity! Koniecznie zapisz swoje odpowiedzi, zdziwisz się jak miło wraca się do tego po pewnym czasie.

Super będzie też jeżeli dasz znać w komentarzu czy robisz podsumowania i co fajnego osiągnąłeś w minionym roku? A może właśnie zaczynasz swoje pierwsze podsumowanie? Jeżeli myślisz, że mój wpis mógłby komuś pomóc będzie mi ekstremalnie miło jeżeli go udostępnisz na swoim facebooku.

Moje podsumowanie 2017

Rok 2017 zdecydowanie kwalifikuje się do ścisłej czołówki najlepszych lat mojego życia. Dlaczego?

Najważniejsze wydarzania

Urodziła się Róża. W marcu urodziła się moja córeczka, co jest zdecydowanie punktem nr 1 minionego roku. Narodziny dziecka to moment przełomowy, a skalę zmian które przynosi ciężko do czegoś porównać. Oczywiście wszystkie zmiany na plus! 😉

Zarobiłem pierwsze w życiu pieniądze na własnym produkcie. W maju Polisa w Chmurze zarobiła pierwsze pieniądze. Do tej pory wszystkie moje dochody pochodziły z etatu oraz dodatkowych projektów freelancerskich. Przełom!

Odszedłem z etatu i rozpocząłem pracę w pełnym wymiarze we własnej firmie. Od września rozpocząłem pracę na 100% przy Polisie w Chmurze. Uważam, że była to jedna z najlepszych decyzji mojego życia. Praca nad własnym produktem, bycie docenionym przez klientów oraz to, że budujemy coś co faktycznie przynosi ludziom wartość to niesamowite, ekstremalnie satysfakcjonujące i motywujące uczucie, którego nie doświadczyłem w mojej wcześniejszej karierze. Na pewno jeszcze do tego wrócę w przyszłych wpisach.

Co dobrego w 2017?

Druga rocznica ślubu. Łał, jak ten czas leci. Buziaki Kochanie!

Skończyłem 31 lat. I urodziny miałem fajne 🙂

Grupa Mastermind. W maju ruszyła nasza grupa Mastermind. Polega to na tym, że regularnie, co tydzień spotykamy się na Skypie i przez około półtorej godziny staramy się nawzajem motywować, doradzać, rozwiązywać wspólnie nasze dylematy i wspierać się w różnych przedsięwzięciach. Jest to dla mnie nieprawdopodobne, ale odbyliśmy prawie 30 spotkań. Nasza grupa liczy 4 osoby i poza mną są w niej (szczęśliwie zgodzili się, żebym wymienił):

  • Ludwik Siadlak – czołowy polski vloger i lifehacker
  • Wojtek Przybylski – topowy digital marketer i specjalista od optymalizacji konwersji
  • Andrzej Krzywda – król snapchata dla programistów (P.S. chcesz pogadać z Andrzejem? Zagadaj na snapie!)

Panowie, dzięki!

Spisywanie dziennika przez 365 dni. Przez cały rok spisywałem najważniejsze wydarzenia każdego dnia. Dokumentowanie życia uważam za bardzo ważne i planuje kontynuować to w tym roku.

Nowy layout blogów StartupMyWay.com i KingaIBogusz.pl. Odświeżyłem wygląd dwóch moich blogów.

Odkrycie i inspiracja vlogiem MiroBurn. Zacząłem oglądać vlogi, a szczególnie jeden z nich. Vlog Mirka Burnejko oraz jego trzy poziomy, dzięki któremu polepszyłem jakość swojego życia, poznałem fantastycznych ludzi, dołączyłem do grupy Mastermind. Zostałem nawet patronem Mirka i co miesiąc wspieram jego działalność drobną kwotą.

Pozyskanie łącznie 43 płacących klientów Polisy w Chmurze. W roku, w którym pierwszy raz w życiu pozyskałem klienta płacącego za mój produkt udało się pozyskać jeszcze 42 dwóch innych. Uważam to niesamowite osiągnięcie.

Networking i poznanie ciekawych ludzi. Poznałem sporo ciekawych ludzi z środowiska startupowego oraz IT – Artur Kurasiński (Aula, Muse), Paweł Surgiel (BIVROST), Max Salamonowicz (ACR), Jakub Kozik (Musicon), Mateusz Ossowski livespace, Ross Knap (CallPage), Piotr Bucki (j-labs).

W miarę regularnie ćwiczyłem w domu. W większość dni roboczych udawało mi się rano ćwiczyć (10-15 minut).

Pierwsze studyjne nagranie mojego zespołu. Sznury pierwszy raz nagrały kawałek w profesjonalnym studiu w formie zajęć dla studentów realizacji dźwięku. Wprawdzie tylko jedną piosenkę, ale jest to kolejne ciekawe doświadczenie do kolekcji.

Kupno pierwszego w życiu laptopa. Ciężko w to uwierzyć, ale do tej pory nie miałem własnego laptopa. W domu korzystałem z komputera stacjonarnego, a dodatkowo zawsze miałem laptopa firmowego. Mój wybór padł na Dell Inspiron 15 7567 (4K IPS) i jestem bardzo zadowolony. W dużej mierze używam go podłączonego do stacji dokującej i dwóch monitorów, ale w każdym momencie mogę wrzucić do plecaka i ruszyć w teren.

Odwiedzone miejsca

Udało się odwiedzić dwa, nowe fajne miejsca. Jedno w Polsce, jedno za granicą.

Lanzarote (Wyspy Kanaryjskie). Pierwsza podróż Róży samolotem. Pierwszy raz na Kanarach. Było super! Więcej Kinga opisała tutaj.

Janów Lubelski. Wypad rocznicowy do hotelu SPA. Relaks w 100%.

Jastarnia. Kemping!

Co się nie udało w 2017

Nie rozpocząłem podcastu. W 2017 chciałem wystartować z podcastem. Jednak z powodu braku czas oraz braku konkretnej wizji jakby miało to wyglądać nie udało się. Do realizacji w 2018!

Nie napisałem żadnego nowego posta na bloga. Trochę mi głupio, że przez cały rok nie znalazłem czasu, ani motywacji do pisania. Szerzej opisałem to w tym poście.

Nie zagraliśmy żadnego dłuższego koncertu na scenie. Rozwijanie nowego biznesu mając jeszcze na rękach niemowlaka zabiera stosunkowo dużo czasu, więc w odstawkę poszły próby z zespołem, planowanie występów i rozwój gitarowy.

Jadłem za dużo słodyczy. Zdecydowanie za dużo. 2018 to rok, w którym trzeba to opanować.

Za mało sportu. Poza porannymi ćwiczeniami i okazjonalnym jeżdżeniem na rowerze więcej siedziałem niż się ruszałem. Zdecydowanie trzeba nad tym popracować, bo odczuwam to już w kręgosłupie.

Za mało przeczytanych książek. Rozpocząłem 18 książek, ale do końca przeczytałem tylko 8. Jest to zdecydowanie za mało, szczególnie przy długiej liście pozycji, które chcę przeczytać. Do poprawy!

Konkluzja

To był dobry rok. Jeden z najlepszych! Bardzo się cieszę, że udało mi się go podsumować i przekonać się, że idę w dobrym kierunku. Mam wrażenie, że do tej pory nie wiedziałem za bardzo w którą stronę idę. Ten rok to zmienił, zacząłem projektować swoje życie, wyznaczać cele i spełniać marzenia. Teraz czas na Ciebie!

A jak minął Twój rok?

Zapisz się na newsletter

Jako pierwszy dowiesz się o nowych odcinkach podcastu oraz nowych wpisach. Zero spamu. Same konkrety!

Bonus

Poniżej kilka podcastów z podsumowaniami, celami na kolejny rok oraz wskazówkami jak takie cele ustalać. Czysta wartość. Gorąco polecam.

Marcin Iwuć, Ola Budzyńska – Finanse Bardzo Osobiste

Michał Szafrański – Jak oszczędzać pieniądze

WNOP 113: Sukcesy, porażki i wnioski, czyli moje szczere podsumowanie 2017 roku

Pat Flynn – Smart Passive Income

Rob & Mike – Startups For The Rest Of Us

Episode 372 | Our Goals for 2018

 

bogusz
CEO & Co-founder w Polisa w Chmurze, developer, entrepreneur, sailor, gitarist, beer geek, traveler, husband and father.
Przeczytaj poprzedni wpis:
Nowy początek

Kiedy dwa lata temu, w styczniu 2016 roku uruchomiłem mojego bloga postawiłem sobie ambitne zadanie pisania po angielsku. Stwierdziłem, że...

Zamknij