Podsumowanie 2019, czyli o krok od pierwszego miliona

“I znów przeminął rok. Przeminął, nie wiem jak..”

Koniec roku. Czas podsumowań, planów, marzeń, wyznaczania celów i czas refleksji.

Nie wiem czy jesteś z tych, którzy podsumowują czy może uważasz, że “co było to było” i nie warto do tego wracać. Mnie takie coroczne podsumowanie daje dużo radości i obraz tego jak dużo udało się osiągnąć i przeżyć w minionym roku.

To już moje drugie publiczne podsumowanie. W zeszłym roku było ono w tylko w formie podcastu. Teraz będzie również wersja do czytania (podcast wkrótce).

W podsumowaniu roku niezmiennie pomaga mi mój dziennik, w którym już od trzech lat skrótowo zapisuję najważniejsze wydarzenia dnia. To niesamowite jak ulotna jest nasza pamięć i jednocześnie niesamowite jak łatwo jesteśmy w stanie wszystko sobie przypomnieć jeżeli mamy jakąś “mentalną kotwicę” do danego dnia czy wydarzenia. Wpisy w moim dzienniku są takimi kotwicami.

Poświęcenie paru minut dnia na zapisanie kilku słów w dzienniku jest zdecydowanie tego warte.

Otworzyłem więc mój dziennik i przeszedłem dzień po dniu od 1 stycznia do końcówki grudnia. (Trochę sobie pomagam zaznaczając kolorem dni, w których wydarzyło się coś szczególnego, więc mogę szybko zeskanować dany miesiąc nie wchodząc w szczegóły).

Przed przejściem przez zapiski z 2019 miałem wrażenie, że w sumie to jakoś bardzo dużo się nie wydarzyło. A jednak. Wydarzyło się dużo, bardzo dużo. Kolejny raz potwierdza się, że nasz mózg nie jest stworzony do gromadzenia wiedzy, a do jej przetwarzania i bez zewnętrznego źródła danych ciężko jest mu zrobić tego typu podsumowanie.

No dobrze, przejdźmy do rzeczy!

Rodzina i Ja

Zacznijmy od spraw domowych.

15 grudnia zostałem szczęśliwym.. 33 latkiem. Kolejny raz się udało! Czy 33 lata to dużo?

Trudno powiedzieć. Z jednej strony czasami czuję się staro jak odpowiadam na maile 15 latkom, którzy zaczynają tworzyć swoje aplikacje lub gdy zapraszają mnie do swoich podcastów. Myślę wtedy, oni są ponad dwa razy młodsi! Ależ ja muszę być stary.

Z drugiej strony czuję się lepiej niż kilka lat temu. Jestem w lepszej formie, lepiej się odżywiam i czuję duży progres zarówno w sferze biznesowej jak i mentalnej. Ciągle eksperymentuję i z roku na rok mam więcej “pierwszych razów” w różnych dziedzinach życia.

Ostatnio myślę też więcej o tym jak jeszcze bardziej poprawić swoje zdrowie i jak zadbać o to, żeby za kolejne 33 lata (i kolejne, i kolejne) czuć się podobnie lub nawet lepiej.

Badania w obrębie długowieczności idą w tak niesamowitym tempie, że już niedługo “60-tka będzie nową 40-stką”. No i już wkrótce oficjalnie zaczniemy traktować starzenie się jako chorobę. A choroby się leczy. Ale o tym szerzej może kiedy indziej.

Tyle o mnie, a co u pozostałych domowników?

Za mną i Kingą czwarta rocznica ślubu. Róża skończyła 2 lata, a Józek rok. Po dzieciach upływ czasu widać jak na dłoni. Jeszcze wczoraj nie chodziło, a dziś chodzi. Jeszcze wczoraj nie mówiło, a dziś mówi (i jeszcze się mądrzy!:)).

Ohh.. podsumowanie roku moich maluchów było by bardzo ciekawe, wręcz przełomowe. My, starzy musimy brać z nich przykład. Wyobraź sobie jakby wyglądało Twoje życie jakbyś co roku robił rzeczy tak przełomowe jak nauka chodzenia czy mówienia?

W 2019 było zdecydowanie za mało podróżowania.

Udało się zaliczyć tylko dwa dłuższe wyjazdy. Pierwszy do Gdyni, a drugi na Teneryfę.

Teneryfa to zdecydowanie strzał w dziesiątkę. Świetny wyjazd, dużo zwiedzania, pięknych miejsc i pysznego jedzenia. Udało mi się nagrać tam 5 VLOGów, które znajdziesz tutaj.

Mniejsza częstotliwość podróży (które wszyscy w rodzinie bardzo lubimy) wynikała po części z tego, że pod koniec 2018 urodził się Józek, ja uruchomiłem Akademię SaaS, (co wymagało dość dużo czasu i pracy) oraz zdecydowaliśmy się na duży remont mieszkania (który ruszył na początku grudnia).

Niemniej tylko dwa urlopy to zdecydowanie za mało i w 2020 musimy nadrobić. A zaczynamy nadrabiać już w styczniu na małej wyspie na Atlantyku.

Moje pierwsze biuro

W tym roku, po dwóch latach pracy w 100% z domu przeniosłem się do biura!

Wynająłem pokój 20 m2 w willi zaadoptowanej na biuro jakieś 7 minut od mojego mieszkania.

Głównym powodem były.. dzieci 🙂 Z dwójką maluchów za drzwiami nie jest już tak łatwo się skupić. Zmianę oceniam bardzo pozytywnie. Polecam każdemu, kto czuje, że trochę się już zasiedział w domu.

Mimo tego, że mam biuro i spokojnie zmieściłyby się w nim ze 4 osoby to dalej jestem tu sam, a wszyscy moi współpracownicy pracują zdalnie. I jest mi z tym całkiem dobrze. Jestem w stanie przejść w tryb pełnego skupienia w każdym momencie dnia.

Po prostu wyłączam Slacka, maila, wyciszam telefon i działam!

Sport i zdrowie

Z roku na rok coraz bardziej zwracam uwagę na zdrowie, a co za tym idzie na sport i regularny ruch, który jest w tej kwestii niezwykle istotny. Ruch wpływa też rewelacyjnie na moją produktywność i ogólne samopoczucie.

W 2019 starałem się regularnie biegać (na krótkich dystansach ok. 3 km), jeździć na rowerze oraz ćwiczyć w domu (brzuszki, przysiady, podstawowe ćwiczenia z kettle’em).

Przy bieganiu nieodłącznie towarzyszyły mi słuchawki, a w nich audiobooki i podcasty. Takie połączenie sprawia, że ZAWSZE chce mi się wyjść na bieg.

Jednak to dalej było dla mnie trochę za mało. W listopadzie wziąłem więc sprawy w swoje ręce i przy odrobinie motywacji od Rafał Mazura rozpocząłem pracę z trenerem personalnym. Od tego czasu regularnie dwa razy w tygodniu jestem na siłowni i jest mi z tym bardzo dobrze!

Jestem już po 8 treningach (technika, rozciąganie, trening siłowy) i okazuje się, że ja w ogóle nie umiałem wcześniej ćwiczyć (w sumie nie dziwne jak nikt mnie tego nie uczył). Dodatkowo praca z trenerem to bardzo dobry motywator.

Po pierwsze nadaje to reżim, że o konkretnej godzinie muszę być na miejscu niezależnie czy mi się chce czy nie. Po drugie nie ma opcji, żeby się obijać, każda minuta z godzinnego treningu jest dobrze wykorzystana.

Po treningu obowiązkowo lecę na saunę, a następnie pod zimny prysznic. Zimne prysznice to też jedna z rzeczy, które zacząłem praktykować w 2019. Super sprawa jeżeli chodzi o słynne “wychodzenie ze strefy komfortu”. Kiedy przez minutę leci na Ciebie lodowata woda, a Ty ze spokojem i radością się temu poddajesz to po skończonej sesji czujesz się wspaniale i masz przynajmniej dwa razy tyle energii co przed. Polecam!

Pierwsza głodówka

W 2019 zaliczyłem też pierwszy w życiu post. Nie jadłem przez 36 godzin. W tym czasie piłem tylko wodę z cytryną i solą oraz czarną kawę. O kwestiach zdrowotnych okazjonalnych głodówek może poczytać na przykład tutaj.

Głodówka nie była dla mnie szczególnie trudna. Najtrudniejszy okazał się.. powrót do jedzenia. Przez 30 minut po pierwszym posiłku nie czułem się zbyt dobrze. Kolejne głodówki w 2020!

VLOG

Pamiętam dobrze jak w maju siedzieliśmy ze znajomym na piwku po konferencji (pozdro Sebastian!) i mówiłem, że nie ma opcji, żebym zaczął vloga. Wtedy dokładnie tak myślałem. NA PEWNO NIE ZACZNĘ VLOGA. No i jeszcze w maju zacząłem..

Jak to się człowiek zmienia 🙂 A oto i pierwszy odcinek.

Zacząłem nagle (natychmiastowa implementacja!) i równie nagle skończyłem. Pewnego dnia stwierdziłem po prostu, że teraz muszę się skupić na czymś innym. Tego dnia nagrałem 53 odcinek, który zakończył 1 sezon vloga.

Czy będzie drugi sezon? Chcesz żeby był?

Najpopularniejszym odcinkiem VLOGa była relacja ze spotkania grupy MiroBurn Mafia (do której swoją drogą niedawno można było dołączyć).

Uprzedzając pytania:

  • Aparat: Canon G7X Mark II
  • Program do montażu: HitFilm Express

Montaż vloga to też ciekawy temat, ponieważ przez pierwszym odcinkiem nie montowałem, żadnego wideo! Nagrałem materiał, przyszedłem do domu i nauczyłem się montować, podkładać muzykę, renderować itp. Edukacja Just-In-Time!

VLOG rozruszał też trochę mój kanał YouTube, który urósł do 765 subskrybcji, a w 2019 filmy na kanale zostały wyświetlone ponad 36 tys. razy. Oczywiście to są malutkie liczby, ale ja też nie jestem specjalnie mainstreamowym twórcą.

Podcast

W 2019 nagrałem (tylko!) 10 nowych odcinków podcastu z czego dwa odcinki były solowe.

Było to zdecydowanie mniej nagrań niż w 2018. W listopadzie i grudniu nie pojawiły się nowe odcinki (chociaż lista gości do zaproszenia stale rośnie). Powodów jak zwykle jest wiele, ale przede wszystkim zwolniłem pod koniec roku.. bo zacząłem budować mini-studio do nagrań na żywo.

Kupiłem mikrofony, statywy, regał, którzy będzie robił za tło, zacząłem rozglądać się za aparatami do nagrywania wideo, za fajnymi fotelami, za rozwiązaniami, które poprawią akustykę. Ilość decyzji do podjęcia zrobiła się na tyle duża, że proces się zatrzymał.. i do tej pory nie nagrałem jeszcze żadnego odcinka w nowym miejscu.

W styczniu wracam do tematu i zapraszam pierwszego gościa. Koniec z ociąganiem się. Najwyżej nie będzie perfekcyjnie za pierwszym razem!

Mało odcinków, więc też statystki nie poszły drastycznie w górę.

Łącznie podcast ma teraz ponad 52 tys. pobrań + 10-20 tys. odsłuchań na YouTube’ie (nie liczyłem dokładnie) i pewnie jeszcze trochę na platformach typu Spotify, które nie są liczone w statystykach.

Miałem też kilka podcastowych “pierwszych razów”.

Byłem też gościem w kilku innych podcastach, gdzie na ogół mówiłem coś o aplikacjach SaaS.

Społeczność

Rok 2019 to był roku budowy społeczności!

Niespodziewanie udało mi się zbudować ponad 1000 osobową grupę Twórcy Aplikacji SaaS związaną z budową, jakżeby inaczej, aplikacji SaaS.

Reaktywowałem także grupę Startup My Way Community, czyli społeczność związaną z platformą Startup My Way.

Poza tym mam jeszcze dwie grupy związane z działalnością Polisy w Chmurze. Jedną dla klientów, a drugą związaną z insurtech, czyli technologią w ubezpieczeniach.

Akademia SaaS (mój pierwszy kurs online!)

Dobra, przejdźmy teraz do DUŻEGO tematu. W marcu 2019 uruchomiłem Akademię SaaS i pierwszy kurs online “Od Developera Do Foundera“. Decyzję o uruchomieniu kursu podjąłem pod koniec roku 2018 i w moich planach na 2019 już nieśmiało o tym mówiłem.

20 marca o 20:00 przeprowadziłem pierwszy w życiu webinar, który oficjalnie otworzył 7 dniowe okno sprzedażowe kursu.

W trakcie sprzedaży, w ramach działań marketingowych, zrobiłem też pierwszy w życiu otwarty live na YouTube z Andrzejem Krzywdą, w którym rozmawialiśmy jak programiści mogą podejść do (przez wielu znienawidzonej) sprzedaży.

Co ciekawe w momencie sprzedaży kursu miałem nagrany tylko jeden z 12 tygodni materiałów. Wszystkie kolejne materiały nagrywałem na bieżąco w trakcie trwania kursu.

Wtedy nie było już kwestii, że mi się nie chce. Ludzie zapłacili, muszą dostać materiały. To świetna motywacja, przy czym dla niektórych presja może być zbyt duża. Dla mnie było w sam raz!

Co tu dużo mówić, w pierwszym otwarciu kursu dołączyło prawie 100 osób, a łączna sprzedaż wyniosła 83 637,95 zł.

Dostałem nawet puchar za osiągnięcie sprzedaży powyżej 10 tys. zł z jednego otwarcia i dołączyłem do klubu 10K w Fabryce Kursów.

To było niesamowite. Nidy wcześniej w tak krótkim czasie nie zarobiłem tylu pieniędzy. Myślałem, że może wpadnie 10-20 tysięcy. Takiego obrotu spraw nie zakładałem.

Po sprzedaży zaczęła się ciężka praca i nagrywanie materiałów. Łącznie wyszło ponad 160 lekcji i ponad 14 godzin wideo. Potężny materiał.

Jeżeli chcesz zobaczyć kilka darmowych lekcji to znajdziesz je tutaj.

Nagrałem też case study, w którym opisałem wszystkie narzędzia, które użyłem do nagrania kursu (i jednocześnie wykorzystałem je do promocji kursu).

12 tygodni później cały materiał był już gotowy, pierwsza grupa studentów zakończyła prace i rozpocząłem przygotowania do kolejnego otwarcia.

Sukcesy moich studentów to największa radość jaką może dać tworzenie kursów. Kasa wpada, kasa wypada. Ale świadomość, że komuś pomogłeś i faktycznie coś mu się udało zostaje na dłużej.

Druga edycja

Kolejne, lipcowe otwarcie nie było tak dobre jak pierwsze i sprzedaż zamknąłem na poziomie 50 tys. zł (no faktycznie Bogusz, słabiutko… :)).

Zadecydowały o tym dwie rzeczy. Były wakacje, więc naturalnie mniej osób myślało o kursach online to raz. Jednak zdecydowanie istotniejszą rzeczą było mniejsze natężenie działań marketingowych i słabsza promocja kursu.

Wyciągnąłem wnioski i rozpocząłem przygotowania do trzeciej edycji.

Mamy rekord!

Trzecie otwarcie to było to! Dużo lepiej przygotowany marketing, doświadczenie wyciągnięte z poprzednich otwarć, referencje i opinie absolwentów kursu oraz genialnie grono mentorów zrobiło robotę.

Sprzedaż trzeciej edycji wyniosła ponad 120 tys. zł, co daje łącznie ponad ćwierć miliona złotych przychodu od marca, kiedy ruszyłem z kursem.

Co dalej?

Kolejne otwarcie planuję w marcu lub kwietniu 2020. Będzie epicko. Mam nadzieję, że zobaczę Cię na pokładzie w kolejnej edycji.

Tutaj możesz się zapisać na mailing Akademii SaaS i poza toną wiedzy dam Ci znać kolejnej edycji.

Polisa w Chmurze

Wreszcie dochodzimy do mojego głównego biznesu. Biznesu, który dał mi:

  • możliwość odejścia z etatu (wrzesień 2017)
  • praktyczne doświadczenie, na bazie którego zbudowałem Akademię SaaS
  • radość z budowy własnego produktu
  • wejście na niesamowitą drogę przedsiębiorcy
  • .. i przy okazji parę złotych na drobne wydatki 😉

Polisa w Chmurze to aplikacja w modelu SaaS (płatności abonamentowe), która służy do kompleksowej obsługi agencji ubezpieczeniowej.

Moimi klientami są te wszystkie punkty z szyldami “Ubezpieczenia TANIO!” czy “20 Towarzystw w jednym miejscu!”.

\Do jednego takiego miejsca nawet wszedłem z ulicy, żeby w ramach eksperymentu spróbować sprzedać aplikację bezpośrednio.

Skład Polisy w Chmurze rok temu (w grudniu 2018) wyglądał tak:

  • Bogusz (full-time)
  • Krzysiek (part-time)

Polisa w Chmurze dziś to:

  • Bogusz (full-time)
  • Krzysiek (full-time)
  • Adam (full-time)
  • Harry (part-time)
  • Piotr (part-time)
  • Agnieszka (part-time)

Do tego pomaga nam jeszcze Maja (WA) i Joanna.

Do tego w styczniu z dużym prawdopodobieństwem dołączą nawiążemy współpracę z dwoma kolejnymi osobami (sprzedaż, mobile dev).

Bardzo dużą zmianą było dołączenie Adama, który przejął wszystkie sprawy związane z obsługą i zadowoleniem klienta. Adam jest z nami dopiero od 3 miesięcy, ale już wyraźnie widać efekty jego pracy.

Klienci są zadowoleni, bo mają szybka i sprawną obsługę, a ja mam więcej czasu na budowanie strategii, procesów, marketingu i sprzedaży. Podejście Company of One to chyba nie dla mnie, zdecydowanie wolę budować zespół!

Rozwijamy się. Uruchomiliśmy nowego bloga oraz bazę wiedzy. Produkt jest coraz lepszy, klienci się cieszą. Zadowolenie klientów i dobra opinia o Polisie w Chmurze nie pozostała bez echa w branżowych kuluarach.

Największa polska multiagencja ubezpieczeniowa Unilink zdecydowała się na współpracę z nami i wdrożenie Polisy w Chmurze (pod nazwą UniCRM) do portfolio produktów dla swojej sieci agentów.

Czyli, chyba robimy coś w miarę dobrze? 🙂

To był dobry rok dla Polisy w Chmurze, ale myślę, że dopiero 2020 będzie rokiem przełomowym. Szczególnie, że aplikacją zainteresowała się jedna z agencji ze.. Szwajcarii.

Let’s go global?

Rozwój i nauka

2019 to był rok audiobooków i kursów online! Audiobooki, bo jestem w stanie ich słuchać jednocześnie robiąc coś innego, a kursy online (dobre), dlatego, że to skondensowana, praktyczna wiedza, którą od razu można wdrażać w swoje życie.

Książki

Subskrybcja Audible spełniła swoje zadanie i w tym roku przewagę miały audiobooki, szczególnie te po angielsku.

W całości przeczytałem lub przesłuchałem 17 książek, a kolejne 20 zostało skonsumowanych częściowo (niektóre dokończę, niektóre nie).

Zdecydowanie rozrosła również się moja papierowa biblioteczka, gdy zrobiłem zakupy u Marcina Osmana za, bagatela, 4000 złotych. No co? Lubię książki (i Osmana). Swoją drogą z kodem bogusz macie u niego rabat.

Najlepsze pozycje, których słuchałem w 2019:

Kursy online

Trochę tego było. Większość od Mirka z Akademii. Genialne materiały.

Kursy online (te dobre) to moje główne źródło praktycznej wiedzy. Krótkie, treściwe lekcje, zero bullshitu, dostęp do społeczności (np. w formie zamkniętych grup na Facebooku), spotkania live, prace domowe, dokumenty, bonusy, mentorzy.

To jest, moim skromnym zdaniem, przyszłość edukacji. Oczywiście trzeba będzie o to trochę powalczyć. Powalczymy!

Kursy, do których dołączyłem w 2019:

  • Liczy Się Strategia
  • Fabryka Kursów
  • Kurs Reacta
  • Szkoła Sprzedaży
  • DNA
  • Szkoła Biohackingu
  • Szkoła Marketingu
  • Szkoła Delegowania
  • Szkoła Wewnętrznego Przywództwa
  • Szkoła Produktywności
  • .. + ONE PASS (czyli dostęp do wszystkich kursów w Akademii) 🙂

Ten pierwszy raz..

Moje podsumowanie zakończę listą “pierwszych razów”, czyli rzeczy, które zrobiłem po raz pierwszy w minionym roku. Oczywiście nie uda mi się wymienić wszystkiego, to tylko główne punkty.

  • Pierwszy podcast na żywo
  • Pierwsza w życiu indywidualna sesja foto
  • Pierwszy w życiu webinar 
  • Pierwszy w życiu live YouTube (z Andrzejem Krzywdą)
  • Pierwsze w życiu biuro
  • Pierwsze nagranie podcastu na żywo jako gość
  • Pierwszy VLOG
  • Pierwszy post/głodówka (36 godzin)
  • Pierwszy w życiu trening z trenerem na siłowni
  • Pierwsza zimna sprzedaż z ulicy
  • Pierwszy pracownik full-time
  • Pierwsza Yerba Mate
  • Pierwszy miesiąc powyżej 100 tys. zł przychodu
  • Pierwszy kurs online
  • ..i pewnie jeszcze coś by się znalazło 🙂

Podsumowując

To był niesamowity rok. Dziękuję Ci za dotarcie, aż tutaj i dziękuję wszystkim, którzy w jakiś sposób pojawili się w 2019 w moim życiu lub ja pojawiłem się w ich.

Dziękuję, że jesteście ze mną i do zobaczenia w 2020!

P.S. Aha! Jeszcze jedna rzecz. Przychód za 2019: 999 598 zł

Prawie milion. Jest dobrze. Do zobaczenia!

Bogusz Pękalski
CEO & Co-founder w Polisa w Chmurze, developer, entrepreneur, sailor, gitarist, beer geek, traveler, husband and father.
Przeczytaj poprzedni wpis:
Akademia SaaS – Najczęściej zadawane pytania przed dołączeniem!

Koniec jest blisko! Oczywiście chodzi mi o koniec możliwości dołączenia do Akademii SaaS (przynajmniej na pół roku). Zamykamy we środę...

Zamknij